czwartek, 3 października 2013

.221. Pure Colour Mono Eyeshadow Pink + makijaż z jego użyciem

Witajcie

Przeraża mnie to co dzieje się za oknem, jeszcze z tydzień a pewnie śnieg do nas zawita. Zimno, mroźno i wszystkiego się odechciewa. I żeby troszeczkę tą pogodę za oknem przegonić, poczytajcie o cieniu do powiek od Oriflame, dla którego znalazłam jeszcze jedno zastosowanie.


Kosmetyk o gramaturze 1,5 grama, został zamknięty w plastikowym, niezbyt trwałym opakowaniu w kształcie koła. Ze strony wizualnej nic specjalnego. Zamykany na zatrzask, nie zacina się oraz nie stwarza większych problemów przy użytkowaniu.


Odcień jaki mam okazję opisać to Pink. Różyk, bardzo delikatny pudrowy troszkę w stronę koloru łososiowego. W cieniu zawarte są mini drobinki, które dają delikatną poświatę. 
Cieniem tym na pewno nie zrobimy sobie krzywdy, nawet na bazie jest ledwo zauważalny. Pigmentacja prawie zerowa Świetny do rozświetlania kącików wewnętrznych. Nadaje się także do rozcierania granic między cieniami, a także pod łuk brwiowy.



Jakie więc inne zastosowanie znalazłam dla tego cienia? Otóż dzięki tej poświacie, i ledwo widocznemu kolorowi spisze się świetnie jako rozświetlacz na kości policzkowe czy też nos. Wtedy kiedy wypadnie nam szybki wyjazd, albo gdy bagaż mamy ograniczony do minimum, taki mały cień o dużym zastosowaniu będzie jak znalazł.

nie roztarty
roztarty 
Trwałość cienia z bazą bez rolowania to około 5-6 godzin. Po tym czasie kolor zanika, a delikatna poświata zostaje.  Do delikatnych makijaży daje radę. I oto jeden z nich z użyciem cienia Pink Pure Colour Mono Eyeshadow. Jak Wam się widzi ten makijaż? Dajcie znać w komentarzach!





Do makijażu użyłam:

Oczy:
- baza pod cienie Avon
- cień Pure Colour Pink Oriflame
- cień czarny, granatowy oraz łososiowy z paletki OSS Sleek
- czarny cień z paletki OSS Sleek zamiast eyelinera
- tusz do rzęs Lancome Hypnose Star black
-  brwi kredka do brwi Avon black

Twarz: 
- podkład MAC Studio Fix + Bourjois Helathy Mix Serum Vanillia
- Revlon Mineral Foundation
- MUA Bubble Gum róż
- w roli rozświetlacza cień Pink Pure Colour

Usta:
- Szminka w kredce Avon notice me nude
- błyszczyk Clinique 01 Apricot


I wiecie co jeszcze?  „Aby móc kupować kosmetyki Oriflame nie potrzebujecie konsultantek! Możecie kupować kosmetyki Oriflame taniej o 23% niż w katalogu rejestrując się w e-sklepie Oriflame. Zarejestrować można się na stronie www.ori-team.pl” Prawda że kuszące? 

Pozdrawiam Was kochani :* Miłego dnia 

2 komentarze:

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. Odpowiem na niego pod postem na moim blogu.
Nie życzę sobie autopromocji "Zapraszam" czy "Obserwujemy?".